Górski reset jakiego nie miałam od dawna - śnieg, mróz i dwie deski. Niezawodne Pilsko, zasypane, zmrożone, tajemnicze. Podobnie jak trzy lata temu http://wgoreiwdol.blogspot.com/2015/02/pilsko.html Więcej takich wypadów! Zapraszam :)
niedziela, 25 lutego 2018
sobota, 17 lutego 2018
Surykatki.
Futrzani, kochani, najlepsi! Uwielbiam ich :) Mogłabym chodzić do zoo tylko dla nich!
Grzeją się pod lampami, kopią dołki w piasku, bawią się albo leżą na kupie grzejąc się nawzajem i przepychając. A jeden lub dwoje z nich (strażnicy) zawsze stoją słupka przy szybie wypatrując zagrożenia i gdy dostrzegą coś niepokojącego ni to świszczą, ni to szczekają ostrzegając całą resztę ekipy. Surykatki - najlepsze zawsze :) Enjoy!
wtorek, 13 lutego 2018
Patas.
Wyjątkowo smutna małpa. Choć nazwa - patas, koczkodan rudy, huzar zwykły - w ogóle na to nie wskazuje. Może dlatego, że aura zimowego, chorzowskiego zoo nie przystaje do afrykańskich sawann i pustyń skąd patasy pochodzą i gdzie zamiast siedzieć ze stopami smętnie opartymi o szybę (ostatnie zdjęcie we wpisie) rozpędzają się do prędkości 55 km/h, co czyni je najszybszymi małpami wąskonosymi na świecie. Tacy trochę inni, włochaci my. Zapraszam :)
sobota, 10 lutego 2018
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)