Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wyspa sobieszewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wyspa sobieszewska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lutego 2016

wyspa sobieszewska.

Wyspa Sobieszewska to polska wyspa o której nie uczą w szkole. Choć leży u ujścia do Bałtyku najdłuższej polskiej rzeki. Administracyjnie zaliczana do Gdańska, ale dzika. Zamieszkana głównie przez... ptaki. W tym rzadkie gatunki dla ochrony, których powstały dwa rezerwaty ornitologiczne: Ptasi Raj i Mewia Łacha. Zapraszam!

Północna część wyspy  to szeroki pasm wydm, który od południowej, płaskiej i zamieszkanej części oddziela las. Dlatego aby z parkingu lub głównej drogi dostać się na plażę należy przez prawie 30 minut maszerować jedną z niezliczonych leśnych ścieżek prowadzących na północ.





Teren rezerwatu Mewia Łacha obejmuje ujście Wisły do Bałtyku. Przy delcie najdłuższej polskiej rzeki tworzą się piaszczyste łachy będące ostoją dla ptaków i fok.


Piaszczysty cypel u samego ujścia Wisły nie jest dostępny dla ludzi bo znajdują się tam miejsca lęgowe różnych gatunków ptaków. Klatki ustawione na łachach są zasadzkami zastawianymi przez ornitologów na rzadkie gatunki w celu ich obserwacji i liczenia.





Na pierwszym planie Wisła, a za wąziutkim pasmem lądu to już Bałtyk i plaża w Mikoszewie.



Do zobaczenia Wyspo Sobieszewska!

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

najlepsze zachody słońca.


Wyspa Sobieszewska. Chciałam tam pojechać odkąd dowiedziałam się o jej istnieniu ze zdjęć Karola Nienartowicza. Bo to polska wyspa, o której nie uczą w szkole. Bo leży w granicach Gdańska. Bo jawiła mi się jako oaza ciszy i spokoju. Bo stała się wyspą dopiero w połowie XIX wieku w wyniku pewnych burzliwych, wiosennych okoliczności przyrody. Bo z trzech stron opływa ją najdłuższa polska rzeka. Bo są tam szerokie plaże ciągnące się kilometrami, malowniczy pasm wydm, lasy i mimo tak małej powierzchni (tylko 35 km.²) aż dwa ptasie rezerwaty przyrody  zajmujące ok. 10% powierzchni całej wyspy. Bo pod względem liczebności jej czołowymi mieszkańcami są ptaki właśnie (setki gatunków!). Zachód słońca w takim miejscu musiał być magiczny... Zresztą zobaczcie sami!