sobota, 14 listopada 2015

Fabryka Piernika.

Toruń piernikami słynący ma aż dwa piernikowe muzea. Jest to Muzeum Toruńskiego Piernika 
(ul. Strumykowa 4) będące oddziałem Muzeum Okręgowego w Toruniu oraz Żywe Muzeum Piernika
(ul. Rabiańska 9), które odwiedziliśmy podczas naszego krótkiego acz intensywnego pobytu w piernikowym mieście. Szczegóły poniżej - zapraszam! :)

Żywe Muzeum Piernika jest żywe bo na żywo, własnymi rękami (choć pod bacznym okiem piernikarskiego mistrza i korzennej wiedźmy) można sobie tam upiec własnego piernika, oprócz wielu innych atrakcji i niezwykłych, piernikowych opowieści oczywiście ;) Zagnieść ciasto, rozwałkować je, wykroić z drewnianej formy wybrany, piernikowy wzór i oddać go na chwilę w czeluści "średniowiecznego" pieca do wypieku pierników. Być może dlatego praktycznie wszyscy inni odwiedzający muzeum oprócz nas byli rodzinami z dziećmi... ;)

Piernikarski mistrz rodem ze średniowiecznego Torunia nikogo nie oszczędza, każdego przeczołga przesiewaniem mąki albo precyzyjnym odmierzaniem przypraw, no ale jak mogło by być inaczej w końcu trudni się tym fachem już ponad... 600 lat bo od końca XIV wieku!

Piernikowe ABC czyli cynamon, gałka muszkatołowa, goździki, imbir, kardamon, miód i... czarny pieprz bo przecież piernik ma (albo raczej miał) być przede wszystkim "pierny" czyli... pieprzny :)

Ekipa już prawie w akcji :)

Warsztat piernikarski. Dawniej po zagnieceniu ciasta chowało się je do beczki gdzie leżakowało kilka miesięcy albo nawet i lat zanim upiekło się z niego pierniki. Długotrwałe składowanie piernikowego ciasta możliwe było dzięki konserwującym właściwościom miodu i korzennych przypraw. Podobno najstarsze piernikowe ciasto przed upieczeniem z niego pierników leżakowało 68 lat :) Mniam!

Korzenna wiedźma. A "wiedźma" dlatego, że o piernikach wie wszystko :)


Średniowieczna piernikarnia. Dzisiaj nazywała by się pewnie "Manufakturą Piernika" albo "Korzennym Atelier"...
Na drugim piętrze Żywego Muzeum Piernika mieści się warsztat piernikarski z XIX wieku z licznymi "nowoczesnymi" sprzętami dzięki, którym można było produkować jeszcze więcej pierników w jeszcze krótszym czasie ;)

Wykrawarka do piernikowego ciasta na przykład.

I pomniejsze sprzęty do wałkowania i cięcia.


 I wisienka na torcie jaką jest wielkie mieszadło napędzane kołem zamachowym :)


Jeszcze więcej o piernikach i samych muzeach znajdziecie na...

Żywe Muzeum Piernika: http://www.muzeumpiernika.pl/
Muzeum Toruńskiego Piernika: http://www.muzeum.torun.pl/strona-36-muzeum_torunskiego_piernika.html

sobota, 7 listopada 2015

zachód słońca pod szczytem Diablaka.

Jesień ma to do siebie, że przeciągające się wylegiwanie się w słońcu na jednym szczycie, może oznaczać nieplanowane oglądanie zachodu słońca z kolejnego szczytu i schodzenie w doliny w zupełnych ciemnościach :) Zapraszam na jesienny zachód słońca oglądany kolejno z coraz wyższych punktów w podejściu na najwyższy szczyt Babiej Góry (Diablak) od zachodu. Enjoy!

Mała Babia Góra i w oddali pasma Beskidu Żywieckiego (po lewej) oraz Beskidu Małego (po prawej).



Idzie ku zachodowi, słońce nad Pilskiem.

Góry Słowacji - Magura Orawska, Fatry, Niskie Tatry.

Po lewej Skrzyczne i Klimczok w Beskidzie Śląski, po prawej Beskid Mały.

Łagodny grzbiet Lipowskej i Rysianki oraz Romanki rozdzielonych obniżeniem Przełęczy Pawlusiej.

Charakterystyczna sylwetka Wielkiego Chocza pośród pagórów Gór Choczańskich, Wielkiej Fatry, Niżnych Tatr i Magury Orawskiej.

Najwyższe pasmo to słowacka Mała Fatra.

Północne zbocza Babiej Góry przez które prowadzi żółty szlak zwany Akademicką Percią, w cieniu Pasmo Polic z oświetlonym szczytem Policy, w oddali pomiędzy Policą, a stokiem Babiej szczyty Beskidu Makowskiego.







Ostatnie promienie zachodu pomiędzy Mechami a Pilskiem.

Szczyt Diablaka (1725 m.n.p.m.)


Tatry Wysokie i Zachodnie.

Jezioro Orawskie i Niżne Tatry.

Maszt na grzbiecie Gubałówki, nad nim najwyższy na zdjęciu Gerlach, dalej na prawo Ganek, Niżne Rysy, Rysy i Wysoka. Na lewo od Gerlacha szczyty słowackich Tatr Wysokich ze Staroleśnym i Jaworowym Szczytem (?).

czwartek, 5 listopada 2015

Mała Babia Góra.

Poniedziałek na Babiej Górze. Nie można sobie wyobrazić lepszego początku tygodnia! 
I w dodatku listopadowe opalanie się pod szczytem w promieniach jesiennego słońca. Bez wiatru, z pięknym widokiem na Tatry, Góry Choczańskie, Małą Fatrę, Orawę, Beskid Mały i Żywiecki...
Zapraszam :)

Babia Góra z przysiółka Orawskiej Półgóry zwanego Słoną Wodą - od źródeł solankowych znajdujących się w tym miejscu.

Schronisko "Slana Voda" w willi z 1865 r.

Na jednym z podwórek w Slanej Vodzie ;)

Barwy jesieni na czerwonym szlaku na Małą Babią Górę.

W oddali Mała Fatra.

Dawna chatka myśliwska pod Małą Babią.

Tatry :)

Znajdź Giewont :) A od lewej Mięgusze, grzebień Koprowego Szczytu , Szatan, Hruby Wierch (a właściwie Grań Hrubego) i spiczasta Krótka po prawej.

Tatry Zachodnie. Dwa pierwsze szczyty od lewej strony to Bystra (najwyższy szczyt Tatr Zachodnich) i Starorobociański Wierch.

Nakładające się na siebie pasma Magury Orawskiej, Gór Choczańskich i Niżnych Tatr. Cała Słowacja w górach!

Najwyższy szczyt w Masywie Babiej Góry - Diablak (1725 m.n.p.m.)

Po lewej Pilsko w Beskidzie Żywiecki, dalej na prawo Mała Fatra, Wielka Fatra i Góry Choczańskie.

Orawa i Jezioro Orawskie. Po prawej grzbiet Niżnych Tatr, po prawej Tatry Zachodnie.


Beskid Żywiecki z Rysianką i Romanką.

W dole Zawoja, a nad nią Pasmo Jałowieckie, na ostatnim palnie Beskid Mały.


W dole Przełęcz Brona, a wyżej wszystkie szczyty masywu Babiej Góry - podszczytowe Kościółki, najwyższy Diablak, dalej pośród licznych mniejszych i większych garbów Gówniak, Kępa i Sokolica.