niedziela, 25 października 2015

Orłowo.

Orłowo to najdalej na południe wysunięta, nadmorska dzielnica Gdyni. Znane jest przede wszystkim z dosyć spektakularnego jak na polskie warunki klifu i ładnego molo. Przed II wojną światową Orłowo było snobistycznym kurortem-uzdrowiskiem, obecnie hmm... jest miejscem pełnym uroku i raczej spokojnym (zwłaszcza po zmroku). No i ma w sobie dużo "tego czegoś" :) Zapraszam!

Obecne molo ma 180 metrów długości i generalny remont przeszło na przełomie 2006 i 2007 roku, jednak w latach 30 XX wieku liczyło ono ponad 400 metrów długości!

Niewielka orłowska przystań rybacka tuż przy smażalni ryb :)

Orłowski klif tak naprawdę położony jest w dzielnicy Redłowo, ale to właśnie z Orłowa prezentuje się najokazalej.

Jak na "kurort" przystało plaża w Orłowie pod osłoną nocy jest wyrównywana przez... traktor. Tak właśnie! Gwarantuje to niezapomniane wrażenia niczego nieświadomym osobom nocującym na plaży (ryk silnika, oślepiające reflektory i... "co się dzieje?!").
Sesje ślubne w Orłowie trwają od świtu :P





Najbardziej spektakularny odcinek orłowskiego klifu ma 650 metrów długości i zbudowany jest z gliny morenowej pochodzenia lodowcowego, jednak cały klif jest znacznie dłuższy i ciągnie się od Orłowa aż do portu w Gdyni.



Plaża w okolicach klifu pełna jest wszelkiego rodzaju otoczaków, są to skały magmowe (takie jak: granitoidy, porfiry i dioryty) i skały metamorficzne (a wśród nich: gnejsy i kwarcyty).

Orłowo - naprawdę warto!

sobota, 24 października 2015

Rakoń.

Wcale nie jesiennie, w odcieniach zieleni zamiast pomarańczu zapraszam Was w okolice Rakonia. Szczyt to wcale niewybitny (1879 m.n.p.m.), niczym się niewyróżniający, położony w cieniu wyższego o prawie 200 metrów Wołowca. Prawie zawsze jest się na nim tylko "przy okazji", w drodze z Grzesia na Wołowiec lub w odwrotnym kierunku. Zatem niech chociaż tutaj Rakoń ( a właściwie raczej wszystko to, co można z niego zobaczyć..) zagra pierwsze skrzypce ;) Enjoy!

Wybraliśmy nieco niestandardową drogę dostania się na szczyt Rakonia, mianowicie od słowackiej strony, jego północno-zachodnim ramieniem, które rozdziela dwie położone w całości na Słowacji doliny - Rohacką i Łataną, dlatego klasyczna panorama, którą pod  nieco różnym kątem podziwiać można z całego grzbietu od Grzesia po Wołowiec ukazała się nam dopiero na szczycie :) Najbardziej wybitny na zdjęciu jest Kominiarski Wierch, który opada do Doliny Chochołowskiej, a po drugiej jej stronie wznosi się Bobrowiec. Najbardziej po prawej stronie trawiasto-kosodrzewiniasty szczyt Grzesia.

Zawsze przyćmiewający Rakoń swoją wielkością Wołowiec - tutaj "szczęśliwie" w chmurach ;)

Czasami chmury nie "zasłaniają" tylko dodają uroku!

Top! Całą długością grzbietu od Grzesia po Wołowiec biegnie granica polsko-słowacka.

Wydeptana setkami tysięcy stóp turystostrada na Wołowiec.

Skały Zdziarów  i po prawej, nieco niżej zaokrąglony, podwójny wierzchołek Upłazińskiej Turni. Trawiasty szczyt nad nimi to Upłazińska Kopa, przez którą przebiega czerwony szlak z Doliny Kościeliskiej na Ciemniak (Czerwone Wierchy).

Trzydniowiański Wierch, a na kolejnym planie Ornak.

Łopata.

Malownicze chmury vol.2 :)
Zasłonięte chmurami góry wydają się... większe :P

Wędrówki ludów "na" i "z" Wołowca.

I wreszcie sam Rakoń! :)

W aksamitnej, zielonej pelerynie (chociaż w listopadzie to już pewnie bardziej w rudym sweterku) ;)

czwartek, 8 października 2015

Tatry po raz wtóry!

Migawki z jeszcze letniego, wakacyjnego wypadu w okolice Rohaczy. 
Zapraszam! :)

Stacja narciarska Rohace-Spalena w Dolinie Salatyńskiej i Przedni Salatyn w chmurach.

Dolina Rohacka z licznymi zawieszonymi nad nią mniejszymi dolinami.

Szlak turystyczny w Smutnej Dolinie.

Tatliakowa Chata i Taliakove Pliesko na samym końcu Doliny Rohackiej.


Grześ.

Grześ i Bobrowiec.


Widok na północ z Przełęczy Zabrat, od lewej Bobrowiec, Grześ i lesiste pagóry grzbietu wiodącego w kierunku Osobitej.

Rohacz Ostry ^^

... i Rohacz Płaczliwy.


Wejście na Rakoń od słowackiej strony.

Łatana Dolina.

Długi Upłaz.

Zabrat.

Osobita - symbol zachodniego krańca Tatr.

wtorek, 6 października 2015

Trochę Tatr!


Letnie wspomnienia z Tatr Zachodnich :) Enjoy!

Dolina Spalona i najwyższa na zdjęciu Hruba Kopa.

Rohacki Staw w otoczeniu Wołowca (po lewej) i Rohacza Ostrego (po prawej).

Hruba Kopa i pozostałe Trzy Kopy.

Trzy Kopy.

Rohacz.




Okolice Przełęczy Zabrat.

Kominarski Wierch.

A jednak, to... Giewont :)

Słowacki szlak na Rakoń.

Najwyżej położony z Rohackich Stawów.

Okolice Banówki.